#SportManiak

Ashwagandha – efekty po 4 miesiącach stosowania.

Homeostaza w wielkim skrócie to zdolność utrzymania organizmu w równowadze.

W tym artykule chciałbym się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami po 4 miesiącach stosowania ashwagandhy. Przyznam się wam szczerze, że początkowo z dystansem podchodziłem do tego suplementu, żeby nie powiedzieć sceptycznie.

Dlaczego?

Trudno mi było uwierzyć, że  żeń-szeń indyjski, działa na tak wielu płaszczyznach naszego zdrowia, a tym samym wspiera organizm w dążeniu do stanu homeostazy. Ta egzotyczna roślina posiada cały szereg właściwości prozdrowotnych, które docenią zarówno SportManiaki jak i ludzie zwyczajnie dbający o zdrowie i jakość swojego życia.

Chciałbym też zaznaczyć, że nie zmieniałem nic w swoim dotychczasowym systemie odżywiania. Tak więc wszelkie zmiany, jakie odczułem wystąpiły dzięki suplementacji ashwagandhy, a nie dlatego, że zmieniłem dietę.   Mój jadłospis opiera się na zasadach diety rozdzielnej oraz rotacji produktami spożywczymi. Temu poświęcę inny wpis, teraz przejdźmy do tematu tego artykułu, czyli moich efektów ze stosowania żeń-szenia indyjskiego. Dodam jeszcze tylko, że nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tym preparatem.

Do zakupu zachęcił mnie wpis na blogu Rafała >> kompaktowytrening.pl

Zacznę może od tego, jaką ja wybrałem ashwagandhę. Kryterium wyboru suplementu jest zawartość ekstraktu w kapsułce oraz zawartość procentowa witanolidów w ekstrakcie. Produkt, na który ja się zdecydowałem, zawierał 240mg ekstraktu 5% w jednej kapsułce.

Przez około pierwsze 30 dni stosowałem po 1 kapsułce rano. Praktycznie nie odczuwałem żadnych rezultatów. Postanowiłem więc zwiększyć dawkę do 2 kapsułek, w dalszym ciągu rano (480mg) i efekty, których oczekiwałem, zaczynały powoli występować. Co udało mi się odnotować po upływie około 4 miesięcy suplementacji?

  1. Opanowanie kortyzolu – Jak wiadomo, szczególnie o poranku jest on na wysokim poziomie. I rzeczywiście, odkąd pamiętam, pomimo, że nie mam kłopotów ze wstawaniem o świcie, to bardzo często trudno mi było o spokojną głowę. Trudno mi było się koncentrować w obawie, że z czymś nie zdążę, pomimo, że czasu miałem aż nadto. Gdy zacząłem stosować ashwagandhę, w ilości 480mg dostrzegłem, że łatwiej jest mi się skupić na każdym porannym zadaniu do wykonania i co ważne, wykonuję je z zegarmistrzowskim spokojem ducha.
  2. Stabilizacja cukru we krwi – Tutaj również sprawa poranków. Szczególnie tych, w których dzień wcześniej odbywałem sesję treningową. Odczuwałem wtedy typowe objawy spadku glukozy. Do momentu pierwszego posiłku (u mnie godz. 9) czułem się tak, jakby ktoś odcinał mi dopływ energii. Objawy te ustąpiły wraz z suplementacją ashwagandhy. Moja praca wiąże się też ze sporadycznymi wyjazdami i koniecznością bycia aktywnym w nocy. Wtedy również można odnotować spadki cukru. Organizm normalnie przyzwyczajony do snu i powolnego przyswajania energii z ostatniego posiłku, jest zmuszony do działania na innym trybie. Gdy podczas takiego wyjazdu w nocy zaczynałem czuć spadek glukozy we krwi, sięgałem po jedną kapsułkę ashwagandhy i po około 30-60 minutach objawy ustawały.
  3. Poprawa perystaltyki jelit – Ten efekt ma związek z pkt. pierwszym. Niższy poziom kortyzolu, to też mniejsze odczucie „ucisku” w jamie brzusznej.
  4. Poprawa koncentracji w sytuacjach stresowych – W mojej pracy zawodowej często zdarza się, że mnóstwo czynników rozprasza. Dzwoniący telefon, współpracownicy, którzy odrywają cię od tego czym się aktualnie zajmujesz i inne rozpraszacze, domagające się uwagi. Zauważyłem, że odkąd stosuję żeń-szeń indyjski, łatwiej jest mi zajmować się tylko jedną czynnością i szybciej przełączać pomiędzy różnymi zadaniami. Nie odczuwam już rozdrażnienia, tylko po prostu przerywam na chwilę jeśli trzeba, a potem koncentruję się na tym, co robiłem wcześniej.
  5. Głębszy sen i lepsza regeneracja – Czasami po ciężkiej sesji treningowej albo po dni pełnym wrażeń trudno mi było wejść w fazę głębokiego snu, która jest najważniejsza w kwestii regeneracji. W efekcie nie zawsze w pełni czułem się wypoczęty, czasami coś nawet bolało (zapewne stan zapalny w jakimś stawie, którego organizm nie zdążył zlikwidować z powodu zbyt kiepskiego snu.) Suplementując ashwagandhę dostrzegłem, że znacznie poprawiła się jakość snu i znacznie rzadziej (o ile w ogóle) boli mnie kolano lub łokieć z powodu braku regeneracji.

To już chyba wszystkie zalety, które spostrzegłem u siebie odkąd suplementuję ashwagandhę. Czy więc działa? W mojej opinii tak, pod warunkiem, że Twoja dieta jest dobrana indywidualnie pod Ciebie i pod Twój harmonogram dnia. Nie wszyscy możemy jeść wszystko, a każdy produkt spożywczy spełnia inną funkcję. Często efekt, który rzekomo wywołał suplement, rzeczywiście spowodowała zmiana stylu odżywiania. U mnie tak nie było, ponieważ swój jadłospis już dawno dopasowałem pod swoje potrzeby. Dlatego też odnotowałem pozytywny wpływ ashwagandhy na jakość mojego życia w tak wielu aspektach, a w efekcie otrzymałem wsparcie dla organizmu w dążeniu do  homeostazy.

 

Dziękuję, za poświęcony czas na przeczytanie tego wpisu i zapraszam po więcej.

Dyscyplina to pomost pomiędzy celem, a jego osiągnięciem.

Dyscyplina nie wystarczy, jeśli nie masz planu.

PioTrMe

3 komentarze

Rafał Mu.

Hej Piotrek, Twoje spostrzeżenia z suplementacji ashwagandhą pokrywają się z moimi. Fakt, że nie odczuwałeś żadnych skutków w pierwszych dniach stosowania może być związany z tym, iż tak właśnie działa ta substancja. Jej działania rośnie z czasem i efekty są odczuwalne po 3 – 4 tygodniach. Ashwagandha wymaga cierpliwości. Powodzenia z blogiem, Pozdro!

Reply
PioTrMe

Cześć Rafał. Właśnie nie byłem do końca pewny, czy efekt będzie opóźniony czy też brałem zbyt małą dawkę Ashwagandhy. Jednak teraz mamy potwierdzenie, że na jej działanie trzeba poczekać nieco dłużej. Cieszę się, że nasze spostrzeżenia się pokrywają. Jest to kolejny dowód na to, że suplement rzeczywiście działa w połączeniu z racjonalnym odżywianiem. Dzięki i również pozdrawiam!

Reply

Pozostaw odpowiedź PioTrMe Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *